 2/2011 Kosmetyka
Patrycja Misterek
Ekotrend
Żywność, odzież, środki czystości, opakowania... Moda na ekologię opanowała praktycznie wszystkie dziedziny naszego życia. Wraz z nią przyszedł również boom na kosmetyki naturalne. Jest ich na rynku coraz więcej, o czym można się przekonać patrząc na drogeryjne półki. Co tak naprawdę kryje się w słoiczku pod szyldem „ekokosmetyk”?
Nie każdy produkt kosmetyczny, zawierający wyciągi roślinne można nazwać ekologicznym. Kosmetyk „eko” oczywiście powinien mieć naturalne składniki roślinne, ale w ilości stanowiącej przynajmniej 95%. Poza tym owe składniki roślinne muszą pochodzić z upraw ekologicznych, na których nie używa się nawozów chemicznych.
Kosmetyki naturalne oznaczane są międzynarodowymi certyfi katami, takimi jak francuski ECOCERT lub niemiecki BDIH. Ich obecność na opakowaniu daje konsumentom gwarancję naturalnego produktu pozbawionego pochodnych ropy naftowej, silikonów, glikoli, parabenów, barwników czy syntetycznych kompozycji zapachowych.
Kosmetyki ekologiczne nie są jednak „pomysłem” naszych czasów. Tak naprawdę ludzie od wieków korzystali z produktów na bazie ziół, ekstraktów roślinnych i owocowych. Przykład mogą stanowić szampony z wyciągiem z pokrzywy, tonizujące tłustą skórę głowy, kremy ze świetlikiem łagodzące podrażnienia oczu czy stosowane jeszcze przez nasze mamy i babcie preparaty rumiankowe, rozjaśniające cerę. W niektórych bowiem przypadkach biokosmetyki okazują się zdecydowanie lepsze od tych z probówki.
|